Jest to najnowsze dzieło holenderskiego zespołu na, którym spoczywała bardzo duża odpowiedzialność. Killzone jest czymś w rodzaju połączenia Call of Duty z Gears of War. Rozrywka jest bardzo dynamiczna i zapewnia rozrywkę na długie godziny. Niektórych graczy połączenie to może razić jednak po dłuższej zabawie człowiek się przyzwyczaja i cieszy się rozrywką. Gra jest standardowa i nie ma w niej żadnych umiejętności, mocy i zagadek. Mamy do dyspozycji prostego żołnierza z karabinem w ręku, który musi wykonywać swoje zadania. Jest to zwykły niczym nie wyróżniający się żołnierz ale tak naprawdę właśnie tym się wyróżnia wśród innych gier. Kampania zbudowana jest z 10 misji natomiast jej struktura jest dziwna. Na początku po prostu przeprowadzamy szturm na stolicę Hellghastów . Natomiast później wszystko się zmienia. Jeśli chodzi o grafikę to renderowane filmiki nie różnią się w znaczącym stopniu od tego co prezentuje nam silnik gry. Dlatego gra ta jest bardzo ciekawa i interesująca.